Mikro-sztuka

Antyczna definicja sztuki, czyli to co czyni Mona Lisę dziełem sztuki, a Ferdinanda Victora Eugène Delacroix artystą, pozwalała na celne i jednoznaczne osądzenie czy coś jest sztuką czy też nie. Niestety, od tamtego czasu definicja sztuki przeszła przez tysiące lat modyfikacji, głównie ze strony pozbawionych talentu rzemieślników, których mocno mierził ich brak zdolności. Najmocniejszy cios w sztukę został wyprowadzony w połowie poprzedniego wieku, gdy jakieś zero obramowało niebieski kwadrat, a jego praca trafiła do muzeum. Wtedy upadły wszelkie całościowe systemy wyznaczające właściwe cele sztuki, które odróżniają ją od szeroko pojętego kiczu iwandalizmu. Dziś, w świetle nowych bzdurnych zasad, nie można obiektywnie patrzyć na sztukę. Zarówno sztuka jak i sam artysta nie istnieje. Ale nie załamujmy rąk!

FacebookTwitterGoogle+Share

Write a Reply or Comment

Your email address will not be published.